Chcemy krótko opowiedzieć na podstawie prowadzonej kroniki naszą historię.
Rozpoczęliśmy 15-go grudnia 2004 . Są wśród nas domownicy, którzy -pamiętają ten dzień.

KRZYSIU
Nie znaliśmy się wtedy nawzajem , byliśmy nowi ,w nowym miejscu i nie wiedzieliśmy jacy jesteśmy fajni .
IWONA
Ten dom wyglądał zupełnie inaczej. Były prowizoryczne ściany paździerzowe i wielka zielona , prawdziwa choinka , która czekała na kolorowe ozdoby.
JANUSZ
Pierwsza imprezą jaką przeżyliśmy razem była wigilia i przygotowania przed świąteczne – ubieranie choinki łamanie się opłatkiem i wspólne śpiewanie kolęd.
Odwiedził nas też w tym czasie ksiądz proboszcz z wizytą duszpasterską i poświęcił nam dom
DOROTA
Wszyscy domownicy tworzą samorząd, ale aby nasze życie było bardziej zorganizowane mamy swojego gospodarza, nasz Marcinek , który witał wszystkich gości przy wejściu. Mamy też swojego sekretarz , który prowadzi kronikę oraz skarbnika dbającego o finanse , aby w domu nie zabrakło ani kawy , ani herbaty. Jest też przedstawiciel ze strony Klubu Seniora nasza miła pani Marysia.

                                                      Pierwsze Urodziny
ANIA
Pierwszą wycieczką jaką odbyliśmy był wyjazd do Krakowa na wystawę szopek krakowskich. Kolejną był bal karnawałowy w Kłaju, zorganizowany przez ŚDS Kłaj. Okazało się tam , że mamy wśród nas wspaniałych tancerzy. Tak się roztańczyliśmy, że do dziś przestać nie możemy.
ROMEK /KRZYSIEK
W lutym byliśmy w Niepołomickim Obserwatorium czuliśmy się tam jak w kosmosie. Ale to jeszcze nic w porównaniu ze świętem św. Walentego , kiedy to serduszka zapukały w rytmie cza-cza . I tak się wtedy zawirowało , że jedni z nas się zaślubili.
MIREK
W międzyczasie odkryliśmy , że mamy wspaniałego sąsiada pana Trzosa , dzięki , któremu zorganizowaliśmy kulig i pierwsze spotkanie w szałasie przy ognisku i pieczonej kiełbasie. Spotkania te stały się tradycją i trwają do dziś ,
a szałas jest naszym drugim domem.
AGNIESZKA W.
Kiedy nadeszła wiosna założyliśmy pracownię ogrodniczą.
WIESIU
Było rozplantowanie ziemi , sianie jarzyn , sadzenie kwiatów w ogródku i w skrzynkach balkonowych.
Ze zbiorów korzystaliśmy przez cały rok a kwiaty do dziś zdobią nasze stoły.
ALA
Naszym kolejnym przyjacielem jest pan Prezes Czajka , który dokarmia nas świeżymi bułeczkami i drożdżówkami oraz dzięki niemu zaistnieliśmy w mediach.
ANIA PALUCH i ANIA BATKO
Odwiedziła nas ekipa telewizji regionalnej , która spędziła u nas cały dzień .
Przedstawiła życie naszego domu i zajęcia hipoterapeutyczne. Mamy też swoje gwiazdy , które pokonując tremę wystąpiły przed kamerami.
AGNIESZKA W.
Po tej imprezie rozpoczęliśmy przygotowania do świąt Wielkanocnych.
U nas jak w prawdziwym domu zaczęliśmy od porządków - okna lśniły, firanki pachniały . Zawdzięczamy to naszym panom i tak jest przed każdymi uroczystościami. Potem pojechaliśmy do osób zaprzyjaźnionych z życzeniami i trwało to a trwało , ledwo zdążyliśmy na śniadanie wielkanocne.
BASIA
W maju była piękna pogoda i popłynęliśmy statkiem po Wiśle.
Wiało okrutnie , ale nikogo z pokładu nie wywiało i nikt nie dostał choroby morskiej . Straszyły nas czarne chmury ale pogoda nam sprzyjała.
MARIUSZ
Potem były pyszne lody w kawiarni pod Wawelem i spacer do Rynku.
Cały miesiąc maj przygotowywaliśmy się do Dni Niepołomic.
Mieliśmy tam swoje stoisko , na którym wystawiliśmy swoje prace i mimo upałów handlowaliśmy aż 3 dni.

                                                        Dni Niepołomic
IWONA
Wakacje były gorące , nie tylko ze względu na temperaturę , ale i gości z ciepłych krajów HISZPANÓW , którzy nas odwiedzili i spotkaniom nie było końca.
Odbyliśmy wyjazd do Zakopanego. Gościliśmy w restauracji Siklawa. Były tańce i ucztowanie , a przygrywała nam góralska kapela.
MIREK
Mieliśmy też dwa wspólne bale na Zamku.
Natomiast z końcem lipca w naszym domu odbywał się remont.
Efekty wszystkim prezentujemy do dziś bo mamy ekipę budowlaną, która jest konkurencją dla innych firm niepełnosprawnych.
OLA
Odbyliśmy też wycieczkę do Ojcowa. Brali w niej udział uczestnicy letniego Turnusu Rehabilitacyjnego.
MARCIN W.
Po udanym remoncie część z nas pojechała do Mszany Dolnej, aby zamówić nowe meble do jadalni co widać.
DOROTA
W połowie września pojechaliśmy na piknik integracyjny do Jordanowa.
Pogoda była deszczowa, ale gorący bigosik wynagrodził nam wszystko.
Swoim dobrym humorem zarażał nas pod parasolem pan Krzysztof Piasecki.
A już kaweczka i ciepłe ciasteczka z mikrofalówki w naszym domu przepełniły czarę słodyczy.
AGNIESZKA W.
Kolejną naszą wspólną imprezą był Dzień Chłopaka, ponieważ tak jak my w dniu 8 marca dowiedziałyśmy się , że jesteśmy „boskie” tak teraz świętowali nasi mężczyźni. Dopieszczałyśmy ich cały dzień smakołykami przygotowanymi w naszej kuchni .
TERESA
Nadeszła jesień w związku z czym zamknęliśmy sezon w naszym ogródku.
Zrobiliśmy porządki a mężczyźni znowu stanęli na wysokości zadania.
MONIKA
Byliśmy też w Zielonkach ,gdzie zastaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału
w „Zachariaszadzie” . Była to impreza sportowa , braliśmy udział w wielu konkursach . Walczyliśmy jak lwy w przeciąganiu liny i zajęliśmy drugie miejsce. Mieliśmy ofiary wśród ludzi. Bardzo ładnie tam wypadliśmy jako
debiutanci zdobywając I nagrodę na 33 Środowiskowe Domy biorące udział w konkursie klejenia kolorowego łańcucha pobijając rekord Ginessa .

                                                       Zachariaszada
MARCIN W.
Pewnego dnia domownicy zaproponowali abyśmy w ŚDS mieli zwierzątko.
Tak zapadła decyzja o zorganizowaniu akwarium. Panowie wyruszyli na zakup potrzebnych akcesoriów kupili akwarium i rybki. Mamy odpowiedzialnych opiekunów - ojców rybek , Mariusza i Marcina.
GIENIA
22 –go października było poświęcenie kapliczki Hubertusa przy trakcie królewskim w Puszczy Niepołomickiej , gdzie zostaliśmy zaproszeni przez Nadleśnictwo Niepołomice. Była msza św. , przedstawienie ,wspaniała uczta leśna a las przemawiał do nas szumem drzew , kolorami liści. Kto był wie , a kto nie był niech żałuje.
AGNIESZKA W.
Za parę dni znowu byliśmy w lesie na spacerze na tzw. Kozich Górkach, gdzie zaprowadził nas Mariusz na znajdujące się tam groby ofiar wojny .
AGNIESZKA P.
Potem odważni u nas wzięli udział w kursie ,,Aktywny na rynku pracy” Zrobiliśmy pierwszy krok aby poznać samego siebie i przygotować się do ewentualnej pracy zawodowej i zacząć zmieniać myślenie o sobie samym kontynuowaliśmy to biorąc udział w spotkaniach na Zamku.
Powiedziano nam , że na rynku pracy mamy takie same prawa jak każdy inny człowiek. Powiat odnalazł nas i powiedziano, że możemy sami tworzyć warunki pracy. Może powstać spółdzielnia , galeria, aby robić trening pracy bo przez to już zarabiamy.
ALA
Pod koniec października pożegnaliśmy dziadzia Kazia, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
MONIKA
Remont u Moniki
KLUB SENIORA
Na pożegnanie słonecznej jesieni zorganizowaliśmy kolejna wspólną imprezę u Pana Trzosa ,w której wszyscy brali czynny udział łącznie z psem Moniki i kozą pana Trzosa. Personel zabawiał nas piosenkami, a grom i zabawą sportowym, w których najchętniej brali udział Seniorzy nie było końca.
RODZICE
Co półtora miesiąca naszym domu zbiera się grupa wsparcia


         
                                               

                         
przewiń do góry

©SDSNiepolomice2008